nie dla acta

Fotografia, konceptualna, konceptualizm, sprzedaż odbitek, sprzedaż fotografii, fotografia artystyczna,fotografia artystyczna sprzedaż, eksperymentalna, eksperyment, abstrakcja, abstrakcyjna, uliczna, street, photo ,foto , streetphoto, streetfoto, portret, digifuck, horyzont zdarzeń, śmakro, bragg, friktekno, freetekno, tekno, odbitki, zdjęcia, sprzedaż, sztuka, fotografia, dzik, koń, dzikoń, cross, sprzedaż zdjęć i odbitek

sobota, 31 lipca 2010

czwartek, 29 lipca 2010

Romantiko - Fantastiko

Niby ładnie i pięknie, wspaniała pogoda, białe suknie, fajna miejscówa, Warszawka, niezłe chmury i jeszcze trochę takich tam bajerów... Tylko dlaczego pan młody jest taki, no wiecie... trochę smutny?

PS: Żeby nikogo nie zmyliło, nie jest to "Horyzont Zdrarzeń", ino zwykła panorama.

środa, 28 lipca 2010

European Resistance

Oto nieco spóźnione fotosy z imprezy "European Resistance", która odbywała się w tajemniczym miejscu pod Wierzbicą, w trakcie majowego długiego-krótkiego weekendu. Było trochę zimno, policjanci pilnowali drewna, a kury jak zwykle się nie niosły, ale było całkiem znośnie.

poniedziałek, 5 lipca 2010

Ojczyzno moja!

  • Li✝✡☪☬☯☸wo! Ojczyzno moja! ✝✡☪☬☯☸y jes✝✡☪☬☯☸eś jak zdrowie;
  • Ile cię ✝✡☪☬☯☸rzeba cenić, ✝✡☪☬☯☸en ✝✡☪☬☯☸ylko się dowie,
  • K✝✡☪☬☯☸o cię s✝✡☪☬☯☸racił. Dziś piękność ✝✡☪☬☯☸wą w całej ozdobie
  • Widzę i opisuję, bo ✝✡☪☬☯☸ęsknię po ✝✡☪☬☯☸obie.
  • Panno Świę✝✡☪☬☯☸a, co Jasnej bronisz Częs✝✡☪☬☯☸ochowy
  • I w Os✝✡☪☬☯☸rej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
  • Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
  • Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
  • (Gdy od płaczącej ma✝✡☪☬☯☸ki pod Twoją opiekę
  • Ofiarowany, mar✝✡☪☬☯☸wą podniosłem powiekę
  • I zaraz mogłem pieszo do Twych świą✝✡☪☬☯☸yń progu
  • Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
  • Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
  • Tymczasem przenoś moję duszę u✝✡☪☬☯☸ęsknioną
  • Do ✝✡☪☬☯☸ych pagórków leśnych, do ✝✡☪☬☯☸ych łąk zielonych,
  • Szeroko nad błęki✝✡☪☬☯☸nym Niemnem rozciągnionych;
  • Do ✝✡☪☬☯☸ych pól malowanych zbożem rozmai✝✡☪☬☯☸em,
  • Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych ży✝✡☪☬☯☸em;
  • Gdzie bursz✝✡☪☬☯☸ynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
  • Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
  • A wszys✝✡☪☬☯☸ko przepasane jakby ws✝✡☪☬☯☸ęgą, miedzą
  • Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
  • Śród ✝✡☪☬☯☸akich pól przed la✝✡☪☬☯☸y, nad brzegiem ruczaju,
  • Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
  • S✝✡☪☬☯☸ał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
  • Świeciły się z daleka pobielane ściany,
  • Tym bielsze, że odbi✝✡☪☬☯☸e od ciemnej zieleni
  • Topoli, co go bronią od wia✝✡☪☬☯☸rów jesieni.
  • Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
  • I s✝✡☪☬☯☸odołę miał wielką, i przy niej ✝✡☪☬☯☸rzy s✝✡☪☬☯☸ogi
  • Użą✝✡☪☬☯☸ku, co pod s✝✡☪☬☯☸rzechą zmieścić się nie może;
  • Widać, że okolica obfi✝✡☪☬☯☸a we zboże,
  • I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
  • Świecą gęs✝✡☪☬☯☸o jak gwiazdy, widać z liczby pługów
  • Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
  • Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
  • Uprawne dobrze na ksz✝✡☪☬☯☸ał✝✡☪☬☯☸ ogrodowych grządek:
  • Że w ✝✡☪☬☯☸ym domu dos✝✡☪☬☯☸a✝✡☪☬☯☸ek mieszka i porządek.
  • Brama na wciąż o✝✡☪☬☯☸war✝✡☪☬☯☸a przechodniom ogłasza,
  • Że gościnna i wszys✝✡☪☬☯☸kich w gościnę zaprasza.
  • Liwo! Ojczyzno moja! y jeseś jak zdrowie;
  • Ile cię rzeba cenić, en ylko się dowie,
  • Ko cię sracił. Dziś piękność wą w całej ozdobie
  • Widzę i opisuję, bo ęsknię po obie.
  • Panno Święa, co Jasnej bronisz Częsochowy
  • I w Osrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
  • Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
  • Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
  • (Gdy od płaczącej maki pod Twoją opiekę
  • Ofiarowany, marwą podniosłem powiekę
  • I zaraz mogłem pieszo do Twych świąyń progu
  • Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
  • Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
  • Tymczasem przenoś moję duszę uęsknioną
  • Do ych pagórków leśnych, do ych łąk zielonych,
  • Szeroko nad błękinym Niemnem rozciągnionych;
  • Do ych pól malowanych zbożem rozmaiem,
  • Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żyem;
  • Gdzie burszynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
  • Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
  • A wszysko przepasane jakby wsęgą, miedzą
  • Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
  • Śród akich pól przed lay, nad brzegiem ruczaju,
  • Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
  • Sał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
  • Świeciły się z daleka pobielane ściany,
  • Tym bielsze, że odbie od ciemnej zieleni
  • Topoli, co go bronią od wiarów jesieni.
  • Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
  • I sodołę miał wielką, i przy niej rzy sogi
  • Użąku, co pod srzechą zmieścić się nie może;
  • Widać, że okolica obfia we zboże,
  • I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
  • Świecą gęso jak gwiazdy, widać z liczby pługów
  • Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
  • Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
  • Uprawne dobrze na kszał ogrodowych grządek:
  • Że w ym domu dosaek mieszka i porządek.
  • Brama na wciąż owara przechodniom ogłasza,
  • Że gościnna i wszyskich w gościnę zaprasza.

niedziela, 4 lipca 2010

A jednak Mefedron

Oczywiście pomijają Go w sondażach, bo nasi kochani politycy obawiając się konkurencji zdążyli wpisać Mefedron na listę substancji zakazanych. Po prostu swym najjaśniejszym majestatem zbyt przyćmiewał obu beznadziejnych kandydatów na prezydenta. Zwykła ludzka zawiść, podłość, małoduszność i zaściankowość.

Na szczęście nie wszystko stracone, okazało się iż pomimo wielu nieczystych zagrań Mefedron ma jednak żelazny elektorat. Czekajcie aż skończą liczyć głosy, może być niespodzianka. Dowodem niech będzie zdjęcie karty do głosowania nadesłane wprost ze Stolicy przez pewną czytelniczkę tego bloga.

Czytaj również: Mefedron - Twój Kandydat

piątek, 2 lipca 2010

Katyń - 19 zł 99 gr

W Warszawie, przed pałacem prezydenckim stoi bogoojczyżniana szopka. Oczywiście mi też jest przykro z powodu zdarzeń katyńskich, jednak nie zmienia to faktu że stoi tam szopka. Wystawa owszem bardzo ładna, zdjęcie pary prezydenckiej również. Niestety oprócz tego jeszcze krzyż, Maryjka i katolicko narodowe hasła. To jesze nie wszystko, w ramach owej szopki jest jeszcze miejsce na jawną agitację w ramach kampanii wyborczej, oraz na reklamę literatury. Oczywiście szopka powstała oddolnie i spontanicznie.

Zbulwersowany tym wszystkim postanowiłem dodać swój drobny komentarz do całej tej sprawy, umieszczając niewielką wlepkę na jednej z owych patriotycznych reklam (1:11 minuta filmiku). Szczęśliwy traf chciał że udało mi się ją wkleić na pół minuty przed demonstrcją pod pałacem (na filmiku). Z tego co widziałem to wlepka nikogo nie zbulwersowała i nikt nie chciał jej zrywać. Nie wiem może później ktoś to zrobił. W każdym razie kiedy stamtąd odchodziłem ciągle jeszcze wrednie sugerowała, że książkę o Katyniu można kupić za pośrednictwem tego bloga za jedyne 19 zł 99 gr.

Piąty Wymiar Tańca @ Dzika Akcja - relacja

Zgodnie z planem 26.06.10 DziKoń wbił do 1500m2 aby rozstawić swoje dzieło. Niestety zamiast o planowanej 13, był około 18. Cóż dzień wcześniej była mała imprezka i trochę innych przyjemności, więc po prostu nie dało rady.

Oczywiście było tam z milion widzów i wszyscy chcieli autograf. Mimo tego udało się rostawić to oto skromne dzieło:

Jednym słowem narysowany kredą kształt który w przybliżeniu można określić jako okrąg, oraz kartka z takim oto napisem:

Piąty Wymiar Tańca

W tym własnie miejscu, przesunięty w piątym wymiarze o 6.66*10-36m DziKoń, wykonuje swój dziki taniec. Oprócz zwykłych ruchów tanecznych wykonuje jeszcze takie, które trudno nawet nazwać, a jeszcze trudniej sobie wyobrazić. Standardem są tu odbicia lustrzane, wywracanie się na lewą stronę, i cała masa innych jeszcze bardziej szalonych kroków tanecznych oraz ich obłędnych kombinacji.

Jeśli chcecie to wszystko zobaczyć, musicie również przesunąć się o te 6.66*10-36m w piątym wymiarze, pamiętajcie tylko, żeby poruszać się w dobrą stronę. Możecie dołączyć do DziKonia i zatańczyć z nim w parze lub nawet grupie. Żeby się przesunąć, trzeba tylko wykonać pewien odpowiedni ruch. Tak naprawdę trudno go opisać słowami, a narysować się nie da. Po prostu musicie to jakoś wyczuć - posłuchać Waszej wewnętrznej intuicji piątego wymiaru. Popróbujcie trochę, śmiało, większości po jakimś czasie w końcu się to udaje. Przesuńcie się o ten kawalątek, bo chłopak w końcu z nudów umrze.

The Fifth Dimension Dance

In this place, moved in the fifth dimension of 6.66*10-36m DziKoń performs a wild dance of her. Besides the usual dance moves performed yet one that is difficult to even call, and even harder to imagine. Here are the standard mirror images, tipping to the left side, and a lot of other even more crazy dance moves and combinations obłędnych.

If you want to see it all, you also move up the 6.66*10-36m in the fifth dimension, just remember to move in the right direction. You can join DziKonia and dance with him in the hand or even a group. In order to move, you just perform a corresponding movement. So it's really hard to describe in words, and can not be drawn. You just have to somehow feel - listen to your inner intuition of the fifth dimension. Try out a little, go ahead, mostly after some time it finally goes. Move the kawalątek about this, because the boy eventually die of boredom.

Translated by google translate

DziKoń

dzikon.blogspot.com

Niektórym chyba udało się zatańczyć w piątym wymiarze, bo pozostawili po sobie takie oto ślady:

Na koniec dnia, DziKoń zostawił w parku swój ulubiony aprat, wraz z obiektywami i nie świadom straty po prostu poszedł sobie do domu. Znalazł go i oddał jakąś godzinę później, pewien sympatyczny młody mieszkaniec stolicy. DziKoń miał dużo szczęścia gdyż zostawił w torbie z aparatem również telefon, no i trafił na uczciwego znalazcę, któremu jeszcze raz z całego serca dziękuje. I jak tu bluzgać na stolicę?! W każdym razie DziKoń nie śmie.

PS: Zdjęcia niestety z cyfry.